Dostawa gratis od 229zł!Wysyłka w 24h100 dni na zwrot
Języki

Azjatyckie kosmetyki - lepsze od rodzimych?

2018-10-11

O azjatyckich, a szczególnie koreańskich, kosmetykach zrobiło się głośno za sprawą niezwykle popularnych książek: „Sekrety urody Koreanek” Charlotte Cho, „Japonki nie tyją i się nie starzeją” Naoimi Moriyama. 9-etapowa pielęgnacja twarzy Azjatek wzbudza zainteresowanie Polek od dłuższego czasu – nic w tym dziwnego, bo przyglądając się Azjatkom nie można nie dostrzec ich jedwabistej, gładkiej, pozbawionej przebarwień i skaz twarzy.

 




Każdy, kto był w Azji, ma podobne refleksje na temat tamtejszych kobiet: zgrabne i zadbane Azjatki zwykle nie wyglądają na swój wiek. Ciężko rozpoznać, czy kobieta ma 40 czy 20 lat – ich wypielęgnowane, gładkie, a przy tym nietknięte skalpelem chirurga, twarze zdają się nie zdradzać wieku. Czy to azjatyckie kosmetyki mają taka moc? A może to kwestia genów?


Azjatycka pielęgnacja


Azjatki dbają o urodę zupełnie inaczej niż Europejki czy Amerykanki, m.in. zwracają baczną uwagę na to, aby się nie opalić. Po ulicach chodzą osłonięte nie tylko kapeluszami przeciwsłonecznymi, ale nawet trzymając w rękach parasolki, chroniące przed szkodliwym promieniowaniem. Kolejna różnica to pielęgnacja twarzy. Podczas, gdy np. Polki zwykle (oczywiście nie zawsze, ale przyjmując pewną generalizację tematu) zmywają makijaż mleczkiem i tonikiem lub płynem micelarnym oraz myją twarz wykorzystują żel/piankę do mycia twarzy, a następnie nakładają krem do twarzy, Azjatki stosują pielęgnację w 10 krokach. Należą do nich: demakijaż wraz z olejkiem myjącym, kosmetyk myjący na bazie wody, peeling, tonik, esencja, serum/ampułka, maska w płachcie, krem pod oczy, kosmetyk nawilżający, krem z filtrem UV. Kosmetyki azjatyckie to nie tylko same produkty, ale też cała filozofia pielęgnacji i dbania o siebie.


Fot. Charlotte Cho - „Sekrety pielęgnacji Koreanek” /materiały prasowe

 

Kosmetyki z Azji - na czym polega ich fenomen?



Kosmetyki azjatyckie tworzone są z myślą o osiągnięciu konkretnego efektu, a nie do konkretnej cery. Jesteśmy przyzwyczajone do kremów/toników/maseczek do cery naczynkowej, wrażliwej, suchej itp. Natomiast kosmetyki w Azji mają konkretne linie: liftingująca, nawilżająca, rozjaśniająca. Fenomen azjatyckich kosmetyków to także wyjątkowe składniki: śluz ze ślimaka, jad żmii, jad pszczeli, wyciąg z gniazd ptasich, komórki macierzyste. Azjatki lubią wykorzystywać w swojej pielęgnacji olejki do oczyszczania twarzy – jeszcze przed użyciem tonika czy płynu micelarnego. Zdecydowanie są także większymi fankami maseczek – słynne maski w płachcie to właśnie wynalazek, który dotarł do Polski z Azji.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Creative Beauty Lab (@mizon_official)

 Kosmetyki ze śluzem ślimaka marki MIZON

 

 

Kosmetyki azjatyckie w Polsce

 

Peelingi

Azjatki uwielbiają peelingi, robią je nawet kilka razy w tygodniu. Azjatyckie peelingi złuszczają skórę delikatnie – nie trzeba mocno wcierać ich w skórę. Wystarczy nałożyć na twarz na 15 minut, po tym czasie z wyczuciem wmasować w skórę i resztki spłukać.


Maseczki w płachcie

Azjatki wierzą w zbawienną moc maseczek w płachcie. Niezaprzeczalnie maseczki azjatyckie są niezwykle wygodne w użyciu – wystarczy wyjąć z opakowania i przyłożyć równomiernie do twarzy. Do tego często dostępne są w ciekawych zwierzęcych wzorach, co dodatkowo zachęca do ich stosowania. Materiał jest nasączony składnikami nawilżającymi i dożywiającymi. Dużą zaletą ich stosowania jest to, że są higieniczne. Jest to produkt jednorazowego stosowania.

 

Fot. holika_holika_russia



Kremy ze śluzem ślimaka

Najbardziej znanym azjatyckim składnikiem kremów jest śluz ślimaka. Brzmi niezbyt przyjemnie, ale daje rewelacyjne efekty. Śluz ze ślimaka poprawia koloryt skóry (pamiętajmy, że Azjatki preferują rozjaśnianie skóry), minimalizuje drobne zmarszczki, niweluje zaskórniki.

Śluz ślimaka ma właściwości zdrowotne – zawarta w im mucyna regeneruje otarcia i rany. Śluz ślimaka jest mieszanką bardzo zaawansowanych składników: proteoglikanów, glikozaminoglikanów (czyli wspomnianych już mucyn), enzymów glikoproteiny, kwasu hialuronowego, peptydów miedzi, peptydów przeciwdrobnoustrojowych i pierwiastków śladowych w tym miedzi, cynku i żelaza.



Czy kosmetyki azjatyckie są lepsze od polskich? Nie da się tego jednoznacznie rozstrzygnąć. Warto jednak korzystać z różnorodności, jaką oferuje nam rynek kosmetycznych i szukać najlepszych dla siebie rozwiązań.

Pokaż więcej wpisów z Październik 2018
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel